|
Aktualizacja 05-01-2010:
Wszystkie koty, odebrane na prośbę Ośrodków Opieki Społecznej w Warszawie od starszych, niedołężnych osób, zostały poddane leczeniu, niezbędnym badaniom krwi, sterylizacji/kastracji. Do dotychczasowej grupy dołączyło kilka nowych kotków, które ukrywały się w zakamarkach mieszkań opiekunów i które udało się złapać dopiero po kilkukrotnych wizytach (w tym kotkę z kilkutygodniowym maluszkiem, z częściowo sparaliżowanymi tylnymi łapkami).
Nowym podopiecznym zapewniono w Azylu optymalne warunki, umieszczając w osobnym pomieszczeniu, co sprawia że zmianę warunków znoszą dobrze. Niektóre z kotów, będące w trakcie obserwacji lub leczenia muszą przebywać jeszcze w części "szpitalnej", w osobnych klatkach.
Trzem z nich udało się znaleźć nowe, docelowe domy.
Niestety, u części zwierząt wykryto przewlekłe choroby, w tym mocznicę, które wymagają dalszego, kosztownego leczenia a także powtarzania badań.
Dotychczasowe koszty leczenia, zabiegów i badań przekraczają skromne możliwości Azylu.
W związku z trudną sytuacją Azylu i zwiększonymi kosztami w okresie zimowym będziemy bardzo wdzięczni za dalszą pomoc finansową i rzeczową.
Z góry pięknie dziękujemy.
Aktualizacja 17-11-2009:
Zwracamy się z wielką prośbą o pomoc w leczeniu i utrzymaniu kotów odebranych na prośbę Ośrodków Opieki Społecznej w Warszawie.
Wykonujemy sukcesywnie badania i niezbędne zabiegi dla podtrzymania życia tych zwierząt ale niestety nasze wątłe środki nie wystarczają na wszystkie konieczne zabiegi i leki. Będziemy wdzięczni za pomoc Darczyńców i Sympatyków Azylu.
Obok wklejamy list z podziękowaniem od Ośrodka pomocy społecznej.
21-10-2009:
Zwracamy się z apelem do przyjaciół i sympatyków Azylu o pomoc finansową.
W ciągu ostatniego tygodnia na prośbę dwóch Ośrodków Opieki Społecznej w Warszawie przyjęliśmy dwadzieścia kotów od schorowanych osób w podeszłym wieku. Zwierzęta są kilkuletnie i w bardzo złym stanie zdrowia. Przed sterylizacją/kastracją konieczne będzie ich wyleczenie, w związku z tym wykonanie szeregu badań, testów, zakup specjalistycznej karmy i drogich leków oraz zapewnienie im codziennej opieki weterynaryjnej.
Musieliśmy też ponieść dodatkowe koszty adaptacji oddzielnych pomieszczeń dla każdej grupy kotów. W związku z panującymi chłodami zmuszeni jesteśmy dogrzewać te pomieszczenia olejakami.
Nie jesteśmy przygotowani na takie niespodziewane wydatki, ale koty nie miały się gdzie podziać, a inne organizacje odmówiły pomocy. Listy dokumentujące tę sytuację zamieszczamy poniżej.
Najcenniejsze byłoby dla nas wsparcie finansowe (w tytule przelewu proszę wskazać "darowizna-20 kotów") ale każda forma pomocy będzie dla nas ratunkiem (karma, transport do weterynarza). Z góry dziękujemy za pomoc.
|