AKTUALNOŚCI ][ KĄCIK ADOPCYJNY ][ ZWIERZAKI ADOPTOWANE ][ AZYL ][ MIESZKAŃCY AZYLU ][ PANI IRENA I PRZYJACIELE ][ FUNDACJA ŚW FRANCISZKA ]
POTRZEBNA POMOC ][ GALERIA ZDJĘĆ ][ PODZIĘKOWANIA ][ ZGUBIONO - ZNALEZIONO ][ WIRTUALNE ADOPCJE ][ KONTAKT ]




CIĘŻKIE CHWILE AZYLU ....

02-03-2010
Dzięki Państwa pomocy i dobremu sercu udało się nam spłacić część ogromnych rachunków za dogrzewanie pomieszczeń. Obecne zadłużenie Azylu za prąd i gaz to ok. 4.000,00 zł. Będziemy wdzięczni za Państwa pomoc w spłacie zaległych rachunków.

Azyl utrzymuje się wyłącznie dzięki dobroci Państwa serc i to dzięki Państwa pomocy może cały czas ratować potrzebujące zwierzęta.

Dane do wpłaty:
Fundacja Św. Franciszka "Pomóż zwierzętom - naszym małym braciom"
Numer konta bankowego:
38 10600076 00004048 30197758
(SWIFT: BPHKPLPK, IBAN: PL 38 10600076 00004048 30197758) „Darowizna na rzecz fundacji"


OD 1 MARCA 2005 NASZA FUNDACJA MA STATUS
ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO

Dzięki temu możesz nas wesprzeć, nie ponosząc kosztów, przekazując nam 1% ze swojego podatku.
Nasz numer KRS: 0000017257, NIP 123-09-21-856.


Niezależnie od 1% swojego rocznego podatku możesz nas także wspierać swoją darowizną w ciągu roku w ramach limitu 6%, określonego w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (art. 26 ust. 1 pkt. 9 ustawy). Oznacza to, że możesz swój dochód przed opodatkowaniem pomniejszyć o darowizny na rzecz Fundacji do 6% uzyskanego w danym roku dochodu. W takim przypadku w zeznaniu rocznym wykazujesz kwotę przekazanej darowizny, kwotę odliczonej darowizny i wskazujesz Fundację jako obdarowanego.

30-01-2010
UWAGA - bezpłatne wypełnienie PIT-u rocznego.
Jeżeli chcesz pomóc Azylowi, oddając 1% swojego podatku, kliknij TUTAJ.

Dane do wpłaty:
Fundacja Św. Franciszka "Pomóż zwierzętom - naszym małym braciom"
Numer konta bankowego:
38 10600076 00004048 30197758





Odkąd straciliśmy przed rokiem sponsora karmy ledwie wiążemy koniec z końcem.
Zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc w zakupie wysokowartościowej karmy
po wyjątkowo niskiej, okazyjnej cenie.
Pozostaliśmy bez środków finansowych, ze względu na ciężką zimę
i bardzo wysokie opłaty za energię elektryczną.
Musimy zebrać w bardzo szybkim czasie kwotę 3.000 złotych, co umożliwi nam zakup kilkuset kilogramów karmy dla naszych podopiecznych.
Będziemy wdzięczni za Państwa pomoc i wsparcie.

Dane do wpłaty:
Fundacja Św. Franciszka "Pomóż zwierzętom - naszym małym braciom"
Numer konta bankowego:
38 10600076 00004048 30197758
(SWIFT: BPHKPLPK, IBAN: PL 38 10600076 00004048 30197758) „Darowizna na rzecz fundacji"


UWAGA !
Poinformowano nas, że pewne osoby na Allegro, zbierają pieniądze na bezdomne zwierzęta,
podając dane Fundacji, naszej strony www i informację o rzekomej współpracy.
Oświadczamy, że nie prowadzimy na Allegro żadnych zbiórek.
Osoby, które chciałyby nam pomóc, prosimy o wpłaty wyłącznie na rachunek bankowy,
podany na naszej stronie.


05-10-2009:
Pragniemy poinformować, że dzięki uprzejmości sklepu internetowego KOŃSKIE ZDROWIE, przy okazji zakupów dla ulubionego konia, psa lub kota, można również darować 3% wartości swoich zakupów (bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów), dowolny produkt z asortymentu sklepu lub jedną z przygotowanych cegiełek dla podopiecznych Azylu. Z góry dziękujemy za Państwa pomoc :-)


ŚWIATOWY DZIEŃ KOTA
Przypominamy o światowym dniu kota (17 lutego) !
Zapraszamy na XX i XXI Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych
i Światowy Dzień Kota w dniu 13 i 14 lutego b.r. 
 w Centrum Targowo-Kongresowym MT Polska, ul. Marsa 56 C w Warszawie.
Święto Kota pochodzi z Włoch, w Polsce obchodzone jest od 2006 roku. W trakcie różnego rodzaju imprez z tej okazji (wystaw, koncertów, konkursów) propaguje się również akcje pomocy bezdomnym kotom, podczas której przeprowadzane są zbiórki darów, loterie i aukcje na ich rzecz. Z tej okazji w najbliższą sobotę i niedzielę (13 i 14 lutego), w trakcie XX i XXI Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych, organizowanej przez Stowarzyszenie Miłośników Kotów Jedynka, przeprowadzona będzie zbiórka środków na rzecz naszego Azylu połączona z prezentacją pro-zwierzęcej działalności Fundacji. Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do podziwiania pięknych kotów rasowych z kraju i zagranicy i odwiedzenia naszego stoiska.

Aktualizacja 22-02-2010:
Powyżej prezentujemy kilka zdjęć z naszego stoiska.


WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH
W dniach 28-29 listopada 2009 w Hali Sportowej "Arena" na warszawskim Ursynowie odbyła się Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych. Oczywiście byliśmy tam obecni - powyżej kilka zdjęć.

Dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy nas wspomogli w trakcie trwania tej imprezy !


PTO BBQ event w American School of Warsaw w Bielawie
W dniu 26 września 2009 r. w American School of Warsaw w Bielawie odbyło się piknik z udziałem nauczycieli, uczniów szkoły oraz ich rodzin. Nasz Azyl miał okazję zaistnieć w trakcie pikniku dzięki Pani Izabelli Kostrzewskiej oraz jej córce Louisa Kostrzewski. Przygotowały one stoisko z ulotkami Azylu, pięknymi własnoręcznie wypiekanymi ciastkami, podjęły się prezentacji naszych uroczych podopiecznych, a także przeprowadziły zbiórkę datków. Jako, że stoisko wzbudziło duże zaciekawienie a nasze kociaki były wdzięczną wizytówką Azylu, mamy nadzieję że zaowocuje to w przyszłości licznymi adopcjami.


CZY WARTO WZIĄĆ KOTA ZE SCHRONISKA ?
Zawsze chciałam mieć psa, ale koty zdecydowały inaczej. Długo by opowiadać o tym jak zdecydowaliśmy się dzielić życie z kotami, faktem jest jednak, że nigdy ani przez minutę nie żałowałam, że wzięłam koty ze schroniska.

Najpierw w nasze życie wkroczyła Nić, miesiąc póĄniej Łajza. Obydwie dziewczyny nie były już małymi kociakami, każda miała około 4-5 miesięcy. O ile Nić całe swoje wcześniejsze życie spędziła w schronisku i była jako tako oswojona z człowiekiem, Łajza była po prostu dzika i jakoś nie chciała się oswoić. Nawet po całym miesiącu u nas nadal nie dawała się dotknąć i zaczęliśmy się zastanawiać czy kiedykolwiek będzie to możliwe. Powoli jednak zaczęliśmy zauważać pewne postępy. Napięty do granic możliwości, ale dający się dotknąć grzbiecik przyprawiał nas o niesamowite wzruszenia. Gdy Łajza po raz pierwszy wskoczyła nam na łóżko i położyła się nieopodal nie ruszaliśmy się z miejsca dosłownie przez kilka godzin by jej nie spłoszyć. Teraz Łajza jest bardzo zżytą z nami kociczką i niezwykłym pieszczochem. Nawet w nocy budzi nas na swoją porcję miziania. Powoli zaczęła akceptować przychodzących do nas nieznajomych i ma nawet kilku swoich ulubieńców.
Nie obyło się bez problemów to fakt - siusianie na łóżko w ramach protestu przeciwko przyjmowaniu gości rozwiązaliśmy położeniem na łóżko specjalnego prześcieradła i uzbrojeniu się w łagodność i cierpliwość. Każda wizyta u weterynarza nadal kończy się wielką kocią traumą i nadal braniu na ręce Łajza mówi zdecydowanie "nie", ale radość jaka ma się z tego, że jeszcze do niedawna dzikie zwierzątko ufa nam bezgranicznie, śpi na nas w nocy i wystawia brzuszek do głaskania jest nie do opisania i przyćmiewa wszystko inne.
Kiedy obserwujemy nasze koty, które biegają ze wstążką z pyszczkach, polują na siebie, czyszczą sobie nawzajem futerko lub gdy budzimy się w środku nocy czując, że nasze ciało już dawno zdrętwiało pod ciężarem kotów, które jak tylko widzą, że nie śpimy biegną by je pogłaskać, to wielka miłość wprost rozsadza serce. Bierzcie koty ze schroniska ... Najlepiej dwa. Dwa nie kosztują dużo więcej niż jeden, a koty mają swojego kociego towarzysza zabaw i kogoś z kim można po kociemu pogadać. A koty na pewno się odwdzięczą i będą za Wami chodzić jak psy, tak ja to robią moje koty.

              Magdalena Adaszewska


AKCJA NAKARM KOTKA

Witam serdecznie,
tydzień temu zakończyliśmy z sukcesem wspólną akcję Działaj Pozytywnie - Nakarm Kotka, pod patronatem portalu Perspektywy.pl. Udało nam się otworzyć serca wielu osób odwiedzajacych w dniach 6 i 7 marca XI Międzynarodowy Salon Edukacyjny Perspektywy 2009. Zbieraliśmy karmę i pieniądze dla kotów z Kociego Azylu w Konstancinie, licząc na duży odzew młodych ludzi. Do naszej akcji włączyło się wiele wrażliwych osób, dla których los bezdomnych kotów nie jest obojętny. To dzięki nim udało się zrobić coś pozytywnego dla i tak już doświadczonych przez los kociaków. Każdy grosik się liczył i dzięki hojności odwiedzajacych targi mogliśmy nakarmić kilkaset kocich pyszczków, które przebywają w Kocim Azylu. W sumie zebraliśmy: 812 złotych i 23 grosze i prawie 17 kilogramów karmy – 8 kg i 290 gr karmy suchej oraz 8 kg i 415 gr mokrej.
Wszystkim w imieniu kotów serdecznie dziękujemy !
Podsumowanie akcji na portalu Perspektywy.pl.
Pozdrwiam serdecznie Koci Azyl, Panią Irenę i wolontariuszy, którzy pomagali w tej akcji i mam nadzieję, że zebrane pieniążki i karma dobrze przysłużyły się podopiecznym Kociego Azylu. W załączniku podsyłam kilka zdjątek i logo akcji.
Do zobaczenia :)
Monika Biskupska


WIZYTA PANI MONIKI

Witam,
nazywam się Monika Biskupska, w Kocim Azylu byłam w zeszłym tygodniu w czwartek z kolegami z pracy, przywieĄliśmy karmę, ręczniki, środki czystości, słomiane legowiska dla kociaków. Osobiście jestem kociarą i posiadaczką trzech cudownych kotów, dlatego całym sercem wspieram Koci Azyl i dziękuję pani Irenie, że takie miejsce powstało. W załączniku podsyłam kilka zdjęć z naszej wizyty. Współpracuję także z portalem edukacyjnym http://www.perspektywy.pl/ i wydawnictwem Perspektywy. Na portalu prowadzę bloga, jako MissEko, gdzie z radością umieściłam baner Kociego Azylu.


ARTYKUŁ W KURIERZE POŁUDNIOWYM



ARTYKUŁY O NAS W MAGAZYNIE "KOCIE SPRAWY"

Luty i Marzec 2008

Grudzień 2007

Listopad 2007

PaĄdziernik 2007

Czerwiec 2007



FESTYN "DZIEŃ ZIEMI 2008"



Nasze stoisko odwiedziła wraz ze swoim synkiem Kubusiem utalentowana wokalistka, liderka zespołu Closterkeller, Anja Orthodox.
Pani Anja kibicuje nam od lat.


Ci Państwo adoptowali parę lat temu czarnego pieska, zdjęcie którego jest na naszej tablicy informacyjnej.


Pozostałe zdjęcia z tej imprezy możecie zobaczyć TUTAJ.

W imieniu naszych podopiecznych serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom ! :-)


AKCJA ANTYFUTRZARSKA

Przyłączamy się do akcji antyfutrzarskiej Fundacji VIVA!. Szczegóły TUTAJ.
Aktualizacja:
Firma Simple jest głucha na cierpienie zwierząt! Dziekujemy za wysyłanie maili do Simple – niestety żaden z nich nie doczekał się odpowiedzi. Kolejnym naszym krokiem jest film z ujęciami z polskich ferm - pomóżcie nam go rozpowszechnić i poinformować jak nwjwięcej osób o akcji: http://www.youtube.com/watch?v=6CllCFlD0as
Wyślij maila do firmy Simple
Teraz jest to wyjątkowo proste – można skorzystać z gotowego formularza znajdującego się na naszej stronie. Prosimy wszystkich o wysłanie przynajmniej jednej wiadomości – dajmy odczuć firmie Simple jak duży sprzeciw społeczny budzi zabijanie zwierząt na futra!: www.antyfutro.pl/formularz



Mruczando z Kasią Kowalską,

czyli o tym, jak razem ratujemy bezdomne koty


Pomoc pojawiła się zupełnie nieoczekiwanie.

Był środek lata – okres wzmożonej pracy w Azylu, borykającego się z trudnościami finansowymi, które są tu chlebem powszednim. Pieniędzy brakowało niemal na wszystko: karmę, środki czystości, no i przede wszystkim leki – zwłaszcza dla chorych kociąt, których w okresie letnim trafia do nas bardzo wiele. Urodzone w piwnicach, parkach czy na ulicy są na ogół chore i bez specjalistycznej pomocy i lekarstw nie mają szans na przeżycie. Niemal codziennie otrzymujemy informacje, że gdzieś okociła się następna bezdomna kotka, którą trzeba zabrać z małymi do – i tak już przepełnionego – Azylu. Toteż, gdy po raz kolejny sprawdzaliśmy pocztę, spodziewaliśmy się jeszcze jednej prośby o interwencję. Jakże wielkie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że to w imieniu, ni mniej ni więcej, tylko samej Kasi Kowalskiej napisała do nas Pani Ilona Mirowska, aby nam przekazać radosną wiadomość, że podczas I edycji charytatywnych licytacji w „Centrum Korespondencji Kasi Kowalskiej” zorganizowanej w ramach Akcji „SOS dla zwierząt” 21 lipca 2005 r. udało się zebrać kwotę 1113 zł, z których 913 zostało przekazanych Pani Irenie dla Azylu, a pozostałe 200 przeznaczono na operację i sterylizację chorej i bezdomnej kotki. Takiego wsparcia nikt się nie spodziewał. W ten sposób zyskaliśmy grono nowych przyjaciół i trafiliśmy pod opiekuńcze skrzydła Kasi Kowalskiej :-)))
Dlatego też, kiedy pani Irena przeczytała przypadkiem w gazecie, że podczas festynu rodzinnego „BądĄ bezpieczny w Warszawie” na Polach Mokotowskich w dniach 10-11 września będzie śpiewać również Kasia Kowalska, postanowiliśmy, po uzyskaniu zgody od organizatora na przeprowadzenie kwesty na rzecz naszych podopiecznych, zwrócić się do Pani Kasi z prośbą, aby podczas koncertu wspomniała o naszym azylu i kwestowaniu. I tym razem reakcja wokalistki przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Podczas występu Kasia Kowalska zwróciła się do publiczności z gorącą prośbą o wsparcie finansowe na rzecz mieszkających w Azylu kotów, zapewniając, że wolontariusze nie są oszustami. My tymczasem rozlokowaliśmy się w pobliżu ze stolikiem, parasolem i tablicą informacyjną, gdzie każdy mógł dowiedzieć się o Azylu, działalności Fundacji Św. Franciszkach, naszych kotach i ich potrzebach, spytać o adopcję, a także wrzucać datki do puszek.
Pomoc Kasi Kowalskiej dla bezdomnych zwierząt nie ogranicza się jednak tylko do organizacji i wspomagania akcji charytatywnych. Jest ona również czuła na los zwierząt wokół siebie i jeśli tylko widzi potrzebę pomocy, pomaga. Miejscem, które zwróciło jej szczególną uwagę są dwa przeznaczone do rozbiórki, opustoszałe i zdewastowane budynki, znajdujące się w okolicy domu znajomych Kasi. Wraz z Panią Barbarą Latką, wrażliwą na los kotów emerytką, dokarmiały mieszkające tam bezdomne koty.
Stojące samotnie pustostany cieszyły się jednak zainteresowaniem nie tylko ze strony bezdomnych kotów. Stały się też ulubionym miejscem pijackich libacji. Stąd też, aby nie dopuścić do zbierania się tam podejrzanych indywiduów zamurowano wszystkie otwory okienne na parterze. Nikt nie pomyślał jednak o kotach, które zostały w środku i nie miały jak się wydostać z pułapki. Kasia Kowalska niejednokrotnie wdrapywała się więc po drabinie na piętro i osobiście wyłapywała urodzone tam kocięta, aby ratować im życie, gdyż wszystkie wymagały leczenia i opieki weterynaryjnej. Woziła je do lecznicy i opłacała weterynarzy. Niestety Jej starania nie zawsze były uwieńczone sukcesem, gdyż wielu z nich nie dało się już uratować :-((

Było to jednak rozwiązanie tymczasowe – trzeba było wymyślić coś innego. I znów telefon Ilony Mirowskiej do Azylu: Co robić? Ustaliliśmy, że – tak jak zwykle postępujemy w takich sytuacjach – trzeba wyłapać wszystkie mieszkające tam zwierzęta, aby poddać je leczeniu, sterylizacji, a maluchy oswoić i znaleĄć im kochające domy. Nasi wolontariusze pojechali na miejsce akcji 19 i 20 września. Pierwszego dnia udało się złapać jedną dorosłą kotkę i kocura, które już są w trakcie leczenia, sterylizacji i kastracji, a także 3 dwumiesięczne kocięta, z których jednego wzięła od razu pod swój dach Kasia Kowalska - to ten na zdjęciach obok, na imię ma Siapa :-).
Kotek został od razu zbadany przez weterynarza, pozostaje teraz pod stałą opieką lekarską i ma się doskonale. Drugiego dnia interwencja nie była już jednak tak owocna. Tym razem udało się złapać tylko jedną czarną kotkę i... Wolontariusze jak zwykle rozstawili w budynkach specjalne klatki-pułapki, w których umieszczono na przynętę smakowitą kocią karmę. Teraz pozostało już tylko czekanie, nieraz trwające bardzo długo. Na dworze zaczęło już na dobre zmierzchać i w budynkach zapanowała ciemność. Toteż wszyscy odetchnęli z ulgą, gdy wreszcie usłyszeli suchy trzask zamykanej pułapki. Ktoś natychmiast wyniósł ją z budynku, aby jak najszybciej zawieĄć do Azylu pojmane zwierzę, by było jak najkrócej narażone na stres. Na zewnątrz jednak, kiedy zaniesiono klatkę do światła, zapanowała konsternacja.

Kotek Kasi To, co siedziało w środku w żaden sposób nie przypominało kota: złapaliśmy jeża! W pierwszej chwili mieliśmy nawet wielką ochotę rozszerzyć nieco profil Azylu o opiekę nad bezdomnymi jeżami, jednak po przeszukaniu terenu przed budynkiem z latarkami okazało się, że mieszka tam cała kilkuosobowa jeża rodzina z maleńkim dzieckiem, która najwyraĄniej miała się całkiem dobrze. Raczej nie mogliśmy przedstawić im korzystniejszych warunków lokalowych. Wypuściliśmy więc naszą ostatnią zdobycz, a sami razem z czarną kotką powróciliśmy do Azylu.





A tak wyglądają dziś - lipiec 2006 - Siapa i jej mama, które od roku już mieszkają u Kasi Kowalskiej.










Listopad 2006 - fotki Siapy i jej mamy, Poli.

Oraz apel Kasi Kowalskiej:

"ZACHĘCAM, SZCZEGÓLNIE TERAZ, PRZED ZIMĄ, DO ADOPCJI ZWIERZAKÓW !"






Grudzień 2006 - Pola i choinka.





Archiwum
       ARCHIWUM      


AKTUALNOŚCI ][ KĄCIK ADOPCYJNY ][ ZWIERZAKI ADOPTOWANE ][ AZYL ][ MIESZKAŃCY AZYLU ][ PANI IRENA I PRZYJACIELE ][ FUNDACJA ŚW FRANCISZKA ]
POTRZEBNA POMOC ][ GALERIA ZDJĘĆ ][ PODZIĘKOWANIA ][ ZGUBIONO - ZNALEZIONO ][ WIRTUALNE ADOPCJE ][ CIEKAWOSTKI ][ KONTAKT ]

Fundacja Św. Franciszka "Pomóż zwierzętom - naszym małym braciom"
Numer konta bankowego:
38 10600076 00004048 30197758
z dopiskiem: "Darowizna na rzecz fundacji"

   

(c) 2000-2002 Kasia Piwowarska, Ola Michnowicz
Kontynuacja od 2005 Wojtek Kubat, Aretuza, Ania Straszewska