|

Azyl
to prywatny dom pani Ireny. Kotom odstąpiła w nim prawie wszystkie
pomieszczenia.
Zabudowania to dwa budynki. W jednym z nich na parterze znajduje się
szpital - kwarantanna. Jest to pomieszczenie, w którym przebywają koty
chore, po operacjach, świeżo przywiezione i będące na etapie odrobaczania
i dożywiania. Pani Irena walczy o zdrowie i życie każdego zwierzaka. Aby
oszczędzić na kosztach opieki weterynaryjnej sama nauczyła się robić
zastrzyki. Podaje kotom kroplówki. W szpitaliku koty są trzymane w
klatkach (dość dużych i wygodnych) wyposażonych w kuwety, legowiska i
miseczki z jedzeniem i piciem, aby nie kontaktowały się między sobą i nie
zarażały się wzajemnie.
W piwnicy tego samego budynku znajdują się dwa pomieszczenia, w których
żyją zdrowe koty. Oba są ślicznie wyłożone różnokolorową terakotą (z
resztek). Pomieszczenia te mają już wkrótce mieć połączenie z ogrodzonym
wybiegiem dla kotów na świeżym powietrzu. Koty w tych pomieszczeniach nie
są trzymane w klatkach. Tworzą stado. Śpią na półkach szafek, w specjalnie
zdobytych pudłach ze styropianu po szczepionkach (ukłony dla pani Haliny
Markiewicz z Cefarmu). Pudła są na tyle duże, że swobodnie mieści się w
nich nawet największy kot, mają wycięte otwory w pokrywce i co
najważniejsze jest w nich bardzo ciepło.
Na
piętrze budynku mieszkają mniej oswojone koty dorosłe, choć jest też wśród
nich kilka pieszczochów - kotów opuszczonych, osamotnionych po śmierci
właścicieli. Koty z pięterka nie wychodzą na zewnątrz, gdyż mogłyby już
nie wrócić. Są to wyłącznie koty dorosłe. Wśród nich najpiękniejsza jest
chyba kotka o przezwisku "Miss Wilanowa" (na zdjęciu obok). Czyż nie jest
cudowna?
Te koty też mają do dyspozycji domki z pudeł styropianowych oraz legowiska
na półkach mebli. Do drapania (czyli tępienia pazurków) służą im pieńki i
grube konary drzew.
Utrzymanie azylu nie jest rzeczą prostą. Bardzo pracochłonne jest
utrzymanie pomieszczeń w czystości, gdyż codziennie trzeba wywieźć kilka
worków trocin używanych w kuwetach. Pani Irenę ucieszyłaby na pewno
zaoferowana bezpłatna pomoc przy sprzątaniu.
Wszystkie
pomieszczenia azylu są ogrzewane centralnym ogrzewaniem, co jest bardzo
kosztowne. Poszukujemy sponsora, który wsparłby nas choć w części w
pokryciu kosztów ogrzewania (szacunkowo miesięczne ogrzewanie kosztuje
1000 zł).
Wszystkie koty są zadbane, czyste, mają ładne puszyste futerka. Codziennie
trzeba dla nich ugotować dwa wielkie garnki jedzenia, na które składa się
głównie ryż, kasza i różne rodzaje najtańszego mięsa i podrobów. Jednak
nawet na takie pożywienie nie zawsze starcza.
Te koty, które nadają się do adopcji są oddawane w dobrze sprawdzone ręce.
Z każdą osobą, która adoptuje kotka spisuje się specjalną umowę, aby
wiadomo było, że zwierzę trafi w dobre ręce, że jest kontakt z
właścicielem. Nie daje się kotów dzieciom, mimo że często zgłaszają się do
schroniska.
|