|
|
Fundacja nasza wzięła udział w obchodach Juwenaliów. Za zaproszenie do uczestnictwa oraz życzliwą pomoc dziękujemy wszystkim organizatorom, w szczególności pani Annie Żuchowskiej (kierowniczce sekretariatu lektora i prorektorów SGGW), panu Adamowi Borowskiemu-Dobrowolskiemu (koordynatorowi Juwenaliów), pani Małgorzacie Walczak (rzecznikowi prasowemu) oraz panu Pawłowi Izdebskiemu. |
|
|
|
Dzień Dobry !
|
|
Serdecznie dziękujemy pani dr Dorocie Będkowskiej z Biura
Ochrony Środowiska oraz Organizatorom z Urzędu m.st. Warszawy za
umożliwienie nam zbiórki darów dla naszych zwierząt na Wystawie
Kotów Rasowych, która odbyła się w dniach 28-29 października br. w
PKiN. |
|
Składamy serdeczne podziękowania Dyrekcji Cmentarza za pomoc w zorganizowaniu tej akcji oraz wszystkim darczyńcom, którzy zechcieli wspomóc nasze schronisko finansowo. Podziekowania dla wolontariuszek: Joanny Rońdy oraz Ewy Murawskiej. |
|
Składamy serdeczne podziękowania dla Pana Dyrektora Krzysztofa Kubicy za pomoc w zorganizowaniu tej akcji. Dzięki niej udało nam się wyadoptować 13 kotów i 2 szczeniaki. Podziękowania dla wolontariuszek biorących udział: Teresy Cieszanowskiej, Ewy Murawskiej, Jolanty Nurkiewicz, Joanny Rońdy. Zapraszamy do obejrzenia foto-relacji, która znajduje się TUTAJ. |
|
|
|
|
|
|
24 maja 2005 w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna odbyło się spotkanie naszego przedstawiciela Pani Ewy Siwoń z dziećmi. Spotkanie było zorganizowane w ramach akcji Ogólnopolskiej Edukacyjnej Kampanii Społecznej dla przedszkoli i szkół pod hasłem „Podpisz pieska”. Akcja ma na celu propagowanie opieki nad bezdomnymi zwierzętami i pomocy schroniskom oraz zapoznanie się z pracą schronisk. „Podpisz pieska” oznacza nadanie imion bezdomnym zwierzętom. W spotkaniu wzięło udział około 20 dzieci w wieku od 6 do 14 lat. Było to kolejne z serii spotkań dzieci z osobami zajmującymi się pomocą dla zwierząt oraz z przedstawicielami schronisk. Podczas takich spotkań dzieci oglądają filmy dotyczące różnych schronisk, poznają zasady bezpieczeństwa w kontaktach ze zwierzętami. W trakcie spotkania każda z zapraszanych osób czyta dzieciom fragment książki dotyczącej zwierząt propagując tym samym akcję „Cała Polska czyta Dzieciom”. Dyskusje i zabawy podczas tych spotkań również ukierunkowane były na poznanie i utrwalenie Grupy Pięciu Swobód Zwierząt, którą nie tylko każde dziecko, ale każdy dorosły znać powinien. Są to:
Aby dobrze zapamiętać Grupę Pięciu Swobód Zwierząt dzieci napisały wspaniałą, kilkunastozwrotkową, piosenkę o dwóch małych pieskach, które mają kochających, mądrych, dbających o nie właścicieli, mają również wielu przyjaciół (w tym i koty), oraz oczywiście regularnie odwiedzają weterynarza: |
|
Pieski małe dwa Chciały przejść przez rzeczkę, Nie wiedziały jak, Znalazły kładeczkę, Kładka była zła, Skąpały się pieski dwa. Ref. Si bon, si bon, sialalalala, Si bon, si bon, Skąpały się pieski dwa. Pieski małe dwa chodzą przy ulicy, Wtedy zawsze są Przypięte na smyczy Bo bezpiecznie jest, Gdy na smyczy chodzi pies... Pieski małe dwa Mają też miseczki, W których zawsze są Woda i kosteczki. Bo przyjemnie jest, Gdy niegłodny chodzi pies... Pieski małe dwa Mają też łóżeczka, W każdym kocyk jest No i poduszeczka. Bo przyjemnie jest, Gdy wyspany chodzi pies... |
Pieski małe dwa Mają kości zdrowe, Piękną, lśniącą sierść I szczoteczki nowe. Bo właściciel wie, Jak zadbać o zdrowie psie... Pieski małe dwa Czasem zachorują, Wtedy z nami do Lekarza wędrują. Bo to ważne jest, Aby zdrowy był nasz pies... Pieski małe dwa Miały kiedyś grypę, Poszły do lekarza, By wyleczyć chrypę. Bo przyjemnie jest, Kiedy zdrowy chodzi pies... Pieski małe dwa Lubią także kotki, Wrogość kota, psa To są ludzkie plotki. Kto wymyślił to, Ten ma w głowie całkiem pstro!... |
Pieski małe dwa chciały być czyściutkie Pomagały im Kotki dwa milutkie. Bo wspaniale jest, Kiedy kota liże pies... Pieski małe dwa Lubią figle, psoty I w zabawach im Towarzyszą koty. Bo przyjemnie jest, Kiedy kota kocha pies... Pieski małe dwa Mają właściciela, Który kocha je Nie tylko w niedzielę. Bo przyjemnie jest, Gdy bezpański nie jest pies... Pieski małe dwa Ciągle marzą, marzą, Aby cały świat Stał się psią oazą. Niech nie będzie źle Kotu, psu, jeżowi, pchle... |
|
Spotkanie z przedstawicielem naszego schroniska Panią Elżbietą Siwoń dotyczyło głównie funkcjonowania schroniska, celów i zadań w prowadzeniu azylu, jak również leczenia i opieki nad zwierzętami na podstawie posiadanych informacji i własnych doświadczeń. Dzieci interesowały możliwość współpracy ze schroniskami, zadania dla wolontariuszy, oswajanie zwierząt, pielęgnacja i różne inne ciekawostki dotyczące psów i kotów, takie jak na przykład: różnice w charakterze psów i kotów, różnica w pielęgnacji i opiece psów i kotów, warunki adopcji zwierząt i zapewnienie adoptowanemu zwierzęciu dobrych warunków wychowania w domu. Po krótkiej prelekcji dzieci nie tylko zadawały różne nurtujące ich pytania, ale i chętnie opowiadały o swoich doświadczeniach związanych z posiadanymi zwierzątkami. W trakcie spotkania był wyświetlony film na temat tresury psów i bezpiecznego zachowania się przy spotkaniu z nieznanym obcym zwierzęciem. Po projekcji filmu odbyło się czytanie fragmentu ksiązki opowiadającej o bezdomnych kotkach. Na zakończenie dzieci wręczyły przedstawicielowi naszego schroniska Pani Elżbiecie Siwoń własnoręcznie zrobioną przez siebie dużą gazetkę ścienną z różnymi ciekawostkami dotyczącymi kotów, samodzielnie napisanymi wierszykami i rysunkami, a na pożegnanie przekazały dary dla naszego schroniska w postaci karmy, kocyków, miseczek i innych pożytecznych rzeczy, za które w podziękowaniu i w imieniu naszych podopiecznych Pani Elżbieta Siwoń rozdała dzieciom zdjęcia przebywających w naszym schronisku zwierząt, samoprzylepne emblematy oraz ulotki informacyjne o celach, zadaniach i potrzebach naszego schroniska. A oto główne działy gazety „Kocie Ploteczki”:
|
|
|
|
|
![]() |
![]() |
![]() |
|
Prezentowane maluchy "buraski" na okładce, na str. 5 oraz na plakacie w środku majowego wydania czasopisma "Kocie sprawy" - są to kotki z naszego schroniska, które trafiły do nas z interwencji. Kotki już podrosły i w tej chwili są przeznaczone do adopcji. |
|
W dniach 10-11 września 2005 kwestowaliśmy podczas festynu odbywającego się na Polach Mokotowskich w pod hasłem "Bądź bezpieczny w Warszawie". |
Napisali o nas w miesięczniku MÓJ PIES (02/2001)
A właściwie sami o sobie napisaliśmy, bo autorką tekstu jest Kasia Piwowarska :-)
"KOCIARZE W SIECI"
Co Internet może mieć wspólnego ze zwierzętami? Bardzo dużo. Dla nas,
miłośników kotów, nieocenionym źródłem informacji o pielęgnacji, żywieniu
i leczeniu jest lista dyskusyjna KOTY, będąca częścią serwisu
internetowego www.koty.pl
Nasza grupa dyskusyjna działa na zasadzie .przesyłania korespondencji
pocztą elektroniczną do wszystkich należących do niej osób. Wymieniamy się
doświadczeniami, radzimy w sytuacjach awaryjnych, wspieramy na duchu w
ciężkich chwilach, choć nawet nie wiemy, jak wyglądamy. Łączy nas przyjaźń
oraz miłość do kotów i to nie tylko tych naszych, domowych
Latem ub. roku zaalarmował nas list koleżanki. Pisała d dramatycznej
sytuacji prywatnego przytuliska dla kotów w okolicach Warszawy. Kilka dni
wcześniej zabrakło tam jedzenia, a nasza koleżanka, bezradna wobec
problemu, postanowiła się nim z nami podzielić. Sto kocich sierot
potrzebowało pomocy. Reakcja była natychmiastowa. Ogłosiliśmy zbiórkę
pieniędzy. Za uzbierane w ten sposób fundusze kupiliśmy kilkadziesiąt
kilogramów kaszy i puszki karmy.
Wciąż jednak istniał problem obciążonej odpowiedzialnością i wydatkami
ponad siły opiekunki azylu. Pani Irena starała się jak mogła, aby ulżyć
doli kotów. Niestety sama jedna niewiele mogła zdziałać. Tak duża liczba
zwierząt nie wynika z jej kaprysu czy braku rozsądku. Koty trafiają do
azylu tylko w sytuacjach ostatecznych. Przywiezione po wypadkach, po
śmierci właściciela, wyrzucone z domu przez tych, którym się znudziły.
Takie zwierzęta nie potrafiłyby przetrwać na ulicy. Każdy kot jest
sterylizowany, aby zapobiegać niekontrolowanemu rozmnażaniu.
Pomoc na stronie
Burza mózgów zaowocowała kilkoma pomysłami, które mogły wspomóc finansowo
panią Irenę. Pierwszą rzeczą było stworzenie strony internetowej, która
miała spełniać następujące zadania: informowania o działalności
przytuliska, poszukiwania wolontariuszy i sponsorów, ułatwienia kontaktu z
osobami pragnącymi adoptować koty i chcącymi wcześniej je obejrzeć. Strona
działa pod adresem http://101kotow.koty.pl i spełnia swoje zadanie. Dzięki
niej udało się nam oddać w dobre ręce kilka kociaków, nawiązać współpracę
z wolontariuszami oraz otrzymać pomoc od kilku firm. Na naszej stronie
publikujemy także podziękowania dla tych, którzy udzielili nam pomocy oraz
sygnalizujemy bieżące potrzeby. Interesujące są tez sprawozdania z naszej
działalności oraz mnóstwo kolorowych zdjęć. Strona adopcyjna jest
aktualizowana co 2 tygodnie, wciąż znajdują się na niej zdjęcia kotów do
adopcji.
Wiadomo, gdzie zwierzaki - tam choroby. Szczególnie, gdy są to zwierzęta z
ulicy. Główną pozycja w wydatkach azylu było leczenie zwierząt. Wożenie
każdego chorego do lecznicy zajmowało strasznie dużo czasu. Rozwiązaniem
mogło być znalezienie lekarza weterynarii o dobrym sercu, który chciałby
przyjeżdżać, leczyć nasze zwierzaki i to najlepiej za darmo. Sprawa
wydawała się beznadziejna, ale po raz kolejny poczta pantoflową wśród
uczestników naszej listy znaleźliśmy pomoc. naszymi kotami opiekują się
państwo Marta Hoffman Jagielska i Dariusz Jagielski. Przyjeżdżają dwa razy
w tygodniu.
Sprzątanie za głaskanie.
Pilna potrzebą było też zorganizowanie chętnych do „brudnej roboty” czyli
sprzątania azylu. Przy tak dużej liczbie zwierząt jedna osoba nie mogła
dać sobie z tym rady. pani Irena musiała zatrudniać pracowników do pomocy
w czyszczeniu, co dodatkowo obciążało jej skromny budżet. Teraz sami
jeździmy w małych grupkach, dwa razy w tygodniu, i sprzątamy.
Wynagrodzeniem dla nas jest możliwość pogłaskania mnóstwa pięknych,
zadbanych i przyjacielskich pensjonariuszy azylu.
W przytulisku były dwa pomieszczenia z betonową posadzką, która trudno
było utrzymać w czystości. pani Irena zaproponowała, aby zapytać znajomych
o resztki terakoty z remontów. Z naszej strony www o akcji dowiedziała się
firma posiadająca w ofercie kleje do terakoty i przekazała nam
nieodpłatnie potrzebna ilość. Rezultat – gotowa podłoga w jednym z
pomieszczeń. na drugą złożyły się dwa markety budowlane, które podarowały
nam płytki i odpowiednie zaprawy.
Aby nasza działalność była oficjalna i byśmy byli wiarygodni,
zarejestrowaliśmy Fundację Św. Franciszka „Pomóż zwierzętom – naszym małym
braciom”. Fundatorem jest pani Irena. Fundacja posiada osobowość prawna i
jest kontrolowana przez Ministra Ochrony Środowiska. Staramy się w
zaprzyjaźnionych sklepach zoologicznych ustawiać puszki na darowizny,
pozyskiwać ofiarodawców rzeczowych. Do ostatnich sukcesów zaliczyć możemy
rozpoczęcie współpracy z hurtownią odzieży używanej w celu pozyskania
materiałów do wyłożenia legowisk dla zwierzaków oraz z supermarketem
spożywczym, który obiecał nam pomoc w postaci artykułów żywnościowych,
których termin ważności zbliża się ku końcowi.
Nasza działalność trwa dopiero kilka miesięcy. W tym czasie wielokrotnie
przeżywaliśmy chwile zwątpienia. Ale teraz, gdy najgorsze problemy są już
za nami i widać światełko w tunelu wiem, ze na nasz zespól zawsze można
liczyć. Bez społeczności internetowej na pewno by się nam nie udało.
Internetowcy wspierali nas finansowo, poszukiwali kontaktów, inspirowali
wieloma pomysłami. Naszym marzeniem jest rozbudowa grupy i objecie pomocą
innych prywatnych schronisk dla zwierząt nie tylko w Warszawie, ale i na
terenie całego kraju. W końcu Internet na to pozwala.
Zapraszamy na naszą stronę tych, którzy pragną dowiedzieć się czegoś
więcej o naszej działalności, obejrzeć zdjęcia lub pomoc. liczymy, ze
grono naszych wolontariuszy będzie się powiększać.
tekst i zdjęcia
Katarzyna Piwowarska
|
|
Napisali o nas:

Taki rysunek przysłała nam 8-letnia Agnieszka Cieszanowska z Warszawy:
